Wiadomości Polska Zdrowie i styl życia Koniec reformy opieki psychiatrycznej – czas na poważne decyzje?
Zdrowie i styl życia

Koniec reformy opieki psychiatrycznej – czas na poważne decyzje?

Centra Zdrowia Psychicznego są wizytówką reformy psychiatrii dla dorosłych. Środowisko Centrów Zdrowia Psychicznego obawia się, że reforma jest zagrożona, a jednocześnie koszty opieki są coraz wyższe. Jednak mimo to, coraz więcej ludzi szuka pomocy w tych Centrach.

Wzrost zapotrzebowania na usługi psychiatryczne i psychologiczne wynika z kilku czynników, w tym wzrostu świadomości na temat chorób psychicznych i ich konsekwencji, a także ze zmian społeczno-ekonomicznych. Jednak w Polsce system opieki psychiatrycznej ma kilka słabych punktów: duże i niedofinansowane szpitale psychiatryczne, niewystarczająca liczba poradni zdrowia psychicznego, brak wykwalifikowanej kadry, brak współpracy między podstawową opieką zdrowotną, usługami psychiatryczno-psychologicznymi i pomocą społeczną, a także bardzo niski budżet na psychiatrię, który w Polsce nie przekracza 2 proc. w stosunku do średniej europejskiej w wysokości 6 proc. całości wydatków na ochronę zdrowia.

W 2018 roku rząd wprowadził Pilotaż Centrów Zdrowia Psychicznego, aby całkowicie zmienić strategię opieki nad zdrowiem psychicznym. To była kontynuacja prac rozpoczętych wcześniej, kiedy wprowadzono Narodowy Program Ochrony Zdrowia Psychicznego – niestety, niewiele się wtedy zmieniło. Dzięki nowym Centrom mieszkańcy mogą skorzystać z dostępnych usług i otrzymać profesjonalną pomoc.

Proponowana nowa wersja:

Pilne zasady działania CZP, to:

– zakres odpowiedzialności terytorialnej – centrum zdrowia psychicznego (CZP) opiekuje się określoną populacją mieszkańców (gminy lub powiatu) na wyznaczonym obszarze; budżet jest zryczałtowany, co oznacza, że nie mierzy się ilości wykonanych świadczeń (porad, konsultacji itd.), lecz skuteczność pomocy; dzięki temu możliwe jest elastyczne zarządzanie i uniknięcie limitów przyjęć.

CZP ma szeroko zakrojoną strategię pomocy, koncentrując się głównie na ambulatoryjnych i środowiskowych formach wsparcia. Współpracuje ono zarówno z podstawową opieką zdrowotną, jak i ośrodkiem pomocy społecznej, oferując specjalistyczne usługi dla mieszkańców. Co więcej, centrum zostało wyposażone w punkt zgłoszeniowo-koordynacyjny, który oferuje bezpłatne porady psychologiczne, pedagogiczne i psychoterapeutyczne dla wszystkich, którzy potrzebują pomocy.

Kładziemy nacisk na wsparcie osób doświadczających zaburzeń, jak również ich rodzin, poprzez działania prewencyjne i profilaktyczne, które cechują się szacunkiem do ich praw i autonomii.

Dzięki długoterminowemu planowaniu działań skrojonych pod konkretne potrzeby populacji, możemy uniknąć co rocznych starć o kontrakty z Narodowym Funduszem Zdrowia.

„My musimy mieć perspektywę na dekadę. Ta forma finansowania, która została wybrana – budżet na populację, powierzony, jest najlepszym rozwiązaniem. Chcemy pracować tak, by wypełniać nasze zadania, a nie punkty z kontraktu” – wyjaśniał podczas konferencji 17 kwietnia br. dr Tomasz Szafrański, psychiatra z CZP na warszawskiej Woli i prezes-elekt Polskiego Towarzystwa Psychiatrii Środowiskowej.

Polskie Ministerstwo Zdrowia deklaruje, że do końca 2023 roku liczba centrów opieki środowiskowej wzrośnie do 129, dzięki czemu opieką środowiskową będzie objęte 52,4 proc. dorosłej populacji. Oznacza to, że w ciągu kolejnych 3 lat powstanie 50 nowych centrów, aby uzupełnić obecne 79.

Kolejne 50 centrów opieki środowiskowej ma powstać w Polsce do końca 2023 roku według deklaracji Ministerstwa Zdrowia. Oznacza to, że do tego czasu liczba centrów wzrośnie do 129, a opieką środowiskową zostanie objęte 52,4 proc. dorosłych mieszkańców kraju.

„Czy ta reforma się powiedzie? Nasza odpowiedź jest: >>Nie<<. Jesteśmy praktykami i widzimy konkretne zagrożenia” – mówił.

„Jako pacjent doświadczony schizofrenią oczekuję, że pomoc otrzymam szybko i będzie sprofilowana do mnie. Dzięki reformie, w wielu miejscach to już jest. Dzięki punktom zgłoszeniowo-koordynacyjnym pacjent może szybko uzyskać wstępną pomoc. Dostęp do psychologa jest w miarę dobry, ale jeśli chodzi o długoterminową psychoterapię, jest kiepsko. I tak jest lepiej, bo przed reformą mogłem uzyskać cztery spotkania w ciągu roku. Ale z mojej perspektywy psychoterapia, nawet dla tych z poważnymi zaburzeniami, jak schizofrenia, psychoterapia długoterminowa nie jest wciąż dostępna” – powiedział Robert Michałkiewicz, asystent zdrowienia zatrudniony przy CZP w Piasecznie (to nowy zawód: są to osoby z doświadczeniem zaburzenia psychicznego, towarzyszące i wspierające pacjentów w fazie kryzysu psychicznego).

Czego chcą pacjenci

Pacjenci oczekują wyższej jakości opieki i dostępu do usług, które wspomagają ich zdrowie. Chcą także, aby ich potrzeby były bardziej rozważnie uwzględniane podczas tworzenia systemu opieki zdrowotnej.

Zagrożenia reformy opieki psychiatrycznej

W ramach reformy opieki psychiatrycznej istnieją obawy dotyczące wpływu na jakość świadczeń, a także obawy dotyczące możliwości zmniejszenia finansowania psychiatrycznych usług.

Konferencja w kwietniu wykazała, że pojawiły się zapowiedzi wprowadzania modelu mieszanego, w którym część środków finansowych przeznaczana jest na konkretne świadczenia (tzw. opłata za usługę).

Udział pacjentów w systemie opieki zdrowotnej

Pacjenci chcą mieć większy wpływ na proces tworzenia systemu opieki zdrowotnej. Chcą uczestniczyć w tworzeniu i wdrażaniu rozwiązań, które będą wspierać ich zdrowie i dobre samopoczucie.

Kontrola kosztów reformy opieki psychiatrycznej

Reforma opieki psychiatrycznej może zwiększyć zarówno koszty, jak i dostęp do usług. Jednak ważne jest, aby utrzymać kontrolę nad kosztami, aby nie przekroczyć określonych wytycznych finansowych.

Udział społeczeństwa w systemie opieki zdrowotnej

Uczestnictwo społeczeństwa w systemie opieki zdrowotnej jest niezbędne, aby wprowadzić skuteczne i odpowiedzialne rozwiązania. Ważne jest, aby społeczeństwo miało możliwość wyrażenia swoich opinii i zaproponowania zmian.

„Wcześniej (przed reformą) zwracałam uwagę na to, ile świadczeń wykonuję. Nieważne, jak, tylko ile. Możliwość rozliczania ryczałtowego zmieniła to – mogłam wreszcie zatrudnić ludzi, a pacjent dostaje taką pomoc, jakiej potrzebuje, a nie tyle pomocy, ile przewiduje limit w kontrakcie z NFZ” – wyjaśniła różnicę między modelami Izabella Ciuńczyk, dyrektorka środkowopomorskiego CZP Medison w Koszalinie, prezeska Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Centrów Zdrowia Psychicznego.

Czas najwyższy, aby zapewnić odpowiednie zmiany prawne, które umożliwią funkcjonowanie Centrum Zdrowia Psychicznego. Wymaga to wprowadzenia ustawy, która określi model funkcjonowania tej formy opieki psychiatrycznej oraz ustali zasady współpracy między psychiatrią a POZ, pomocą społeczną oraz systemem edukacji. Ponadto, konieczne jest wydanie rozporządzenia Ministra Zdrowia, określającego standard organizacyjny CZP, rekomendacje i zalecenia postępowania, a także zasady finansowania świadczeń specjalistycznych w ramach CZP. Dodatkowo, należy ustanowić mapy obszarów działania CZP i oddziałów ostrych psychiatrycznych w szpitalu.

Działania te pozwolą na konstruktywne funkcjonowanie CZP w Polsce i zapewnią bezpieczeństwo i opiekę zdrowotną ludziom z zaburzeniami psychicznymi.

„W psychiatrii centra zdrowia psychicznego to jedyne miejsca, gdzie nie ma kolejek. Dobre praktyki wymieniamy między sobą, ale to mało. Współpraca z NFZ układa się rozmaicie” – to zależy od oddziału wojewódzkiego – dodała Izabella Ciuńczyk.

Centra drugiej jakości, czyli CZP typu B, to ostatnia deska ratunku dla pacjentów potrzebujących opieki psychiatrycznej. Uruchomione w celu usprawnienia systemu opieki nad pacjentami, te centra oferują wsparcie w zakresie opieki psychiatrycznej, zarówno w szpitalu, jak i poza nim. Dzięki nim, pacjenci mają dostęp do lekarzy, terapeutów i innych specjalistów z zakresu opieki zdrowotnej. Centra CZP typu B są miejscem, w którym pacjenci mogą otrzymać całościową opiekę psychiatryczną, a także skorzystać z różnych form wsparcia, w tym wsparcia rodzinnego, a także wsparcia społecznego.

Istotną zaletą tych centrów jest to, że są one łatwo dostępne dla pacjentów i ich rodzin. Dzięki temu, że są one zlokalizowane blisko miejsca zamieszkania pacjenta, rodzina ma większą możliwość monitorowania stanu zdrowia i wsparcia pacjenta w jego zaburzeniach. Ponadto, Centra CZP typu B oferują również programy edukacyjne dla pacjentów i ich rodzin, aby pomóc im w lepszym zrozumieniu choroby i jej skutków.

Od początku tego roku zapewnienie pomocy przez całą dobę stanowi duże wyzwanie dla centrum typu A. W celu zapewnienia opieki pacjentom w stanie nagłym, Kama Pierzgalska, psychiatra i dyrektorka ds. medycznych CZP w Piasecznie, zorganizowała nocne dyżury dwóch osób – psychologa lub terapeuty oraz pielęgniarki – bez kontraktu z oddziałem szpitalnym w szpitalu ogólnym. To z kolei pochłania aż 5% całkowitego budżetu centrum – ok. 100 tys. zł miesięcznie.

Jeśli chodzi o zasoby ludzkie, Kama Pierzgalska podkreśla, że poza szkoleniami i wsparciem psychologicznym, ważne jest także zapewnienie wystarczającej liczby specjalistów medycznych, aby zapewnić optymalną opiekę pacjentom.

„Od 1 stycznia 2023 roku w tym trybie udzieliliśmy 19 porad. Średni koszt świadczenia to 16 tysięcy złotych” – podkreśliła.

– Mój ośrodek jest jednym z najtańszych – przekonywała. – Nie tracimy jakości usług, a mimo to ceny są niskie.

Pierwszy paragraf:

„Według lekarki, ceny w moim ośrodku są jednymi z najniższych na rynku, a mimo to zachowujemy wysoką jakość usług.”

Drugi paragraf:

„Za wskazane kwoty można opłacić 900 sesji psychoterapii indywidualnej w miesiącu, 1000 wizyt lekarskich terapeutycznych lub 500 wizyt lekarskich pierwszorazowych.”

Trzeci paragraf:

„Ponieważ nasze ceny są niższe niż w innych ośrodkach, nasze usługi są bardziej dostępne dla wszystkich.”

Pomoc nocna, choć może być kusząca, nie jest konieczna, a nawet może okazać się niebezpieczna – jeśli dochodzi do nagłego stanu zaburzenia psychicznego, konieczna jest interwencja szpitalna.

„Nawet gdyby więcej pacjentów się zgłaszało, to jest to proszenie się o problemy, bo to oznacza odraczanie odpowiedniej pomocy. To drogi substytut. W większości przypadków ta nocna pomoc to psycholog i pielęgniarka, a pacjent z zaostrzeniem stanu i tak trafi do szpitala” – oceniła Kama Pierzgalska.


Źródło wiadomości: pap-mediaroom.pl

Exit mobile version