Wiadomości Polska Polityka i społeczeństwo Nowa jakość opieki zdrowotnej: EKG 2023 i powrót do Sejmu
Polityka i społeczeństwo

Nowa jakość opieki zdrowotnej: EKG 2023 i powrót do Sejmu

Minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował podczas pierwszego dnia XV Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach, że ustawa o jakości w opiece zdrowotnej i bezpieczeństwie pacjenta, która została odrzucona przez Sejm, zostanie przywrócona jako projekt poselski, po wprowadzeniu w niej kilku zmian.

Minister zdrowia podkreślił podczas poprzedzającej panel dyskusyjny „Finansowanie systemu ochrony zdrowia”, że jest to ważny temat, z którym nie można zignorować, gdyż wpływa na los i zdrowie pacjentów w Polsce.

„W ramach poprawek zdecydowaliśmy się oddzieli funkcję instytucji akredytującej od płatnika. Ustawa nie będzie zawierała przepisów znoszących Centrum Monitorowania Jakości, będzie dawała podstawę do wskazywania instytucji, która te rolę będzie wykonywała” – tłumaczył Adam Niedzielski. 

„Cała dyskusja wokół ustawy pokazuje bardzo wyraźnie, że nie jesteśmy jeszcze gotowi do decydowania o kształcie klauzuli no-fault, ona budziła najwięcej kontrowersji i myślę, że oddzielimy tę kwestię od ustawy i poddamy ją dalszej dyskusji, do której oczywiście zapraszam wszystkie środowiska. W tej chwili ustawa o jakości skupi się przede wszystkim na tym, żeby mieć podstawy prawne do płacenia za jakość, do jej mierzenia, do tego, żeby NFZ z tego rozliczał” – powiedział minister Niedzielski.

„Rozwiązanie tego problemu nie jest możliwe za pomocą czarodziejskiej różdżki. To proces, który trwa. Z jednej strony trzeba zapewnić specjalistów. Wszyscy wiemy, że proces kształcenia jest długi, mówimy nie o kilku latach, ale o dekadzie. (…) Ze zwiększonych naborów pojawiają się już pierwsze roczniki absolwentów, ale jeszcze przed specjalizacyjnie” – powiedział.

Minister Zdrowia Adam Niedzielski wyjaśnił w Sejmie, jakie zmiany zostały wprowadzone do projektu ustawy o zawodach lekarzy i lekarzy dentystów.

Według ministra z projektu zniknęły zapisy, które wzbudzały wątpliwości środowisk medycznych, w tym usunięcie klauzuli o odpowiedzialności za wystąpienie zdarzeń niepożądanych. 

Adam Niedzielski poruszył również kwestię długich kolejek do lekarzy – specjalistów oraz podjętych działań, które mają wspomóc poprawę sytuacji w służbie zdrowia, w tym napływ medyków z zagranicy, jak i zwiększenie zarobków załogi medycznej w Polsce. 

Minister Zdrowia Adam Niedzielski mówił w Sejmie o zmianach wprowadzonych do projektu ustawy dotyczącej zawodów lekarzy i lekarzy dentystów.

Z ustawy zniknęły wszelkie elementy budzące kontrowersje w środowisku medycznym, jak usunięcie klauzuli o odpowiedzialności za wystąpienie zdarzeń niepożądanych. 

Minister skupił się również na problemie długich kolejek do specjalistów i zarysował kierunki działań, które mają być przedsięwzięte w celu złagodzenia tej sytuacji. Wśród nich znalazły się m.in. napływ lekarzy z zagranicy, jak również podwyższenie wynagrodzeń dla personelu medycznego. 

Adam Niedzielski przedstawił w Sejmie, jakie modyfikacje zostały wprowadzone do ustawy o zawodach lekarzy i lekarzy dentystów.

Zmiany w projekcie ustawy odnoszą się m.in. do usunięcia z niego klauzuli o odpowiedzialności za wystąpienie zdarzeń niepożądanych, a także usunięcia zapisów budzących wątpliwości wśród środowisk medycznych. 

Minister Zdrowia skupił się również na problemie długich kolejek do specjalistów i przedstawił plan działania na rzecz rozwiązania tego kłopotu, w tym napływ lekarzy z zagranicy oraz podniesienie wynagrodzeń personelu medycznego w Polsce. 

Adam Niedzielski wyjaśnił w Sejmie, jakie modyfikacje zostały wprowadzone do projektu ustawy dotyczącej zawodów lekarzy i lekarzy dentystów.

Z ustawy usunięte zostały wszystkie elementy, które wzbudzały wątpliwości w środowisku medycznym, w szczególności klauzula o odpowiedzialności za wystąpienie zdarzeń niepożądanych. 

Minister Zdrowia zwrócił uwagę na problem długich kolejek do specjalistów i przedstawił działania, które mają być wdrożone w celu jego rozwiązania. Wśród nich znalazły się m.in. napływ lekarzy z zagranicy i podwyższenie wynagrodzeń dla pracowników medycznych w Polsce. 

„Staramy się na bieżąco wycisnąć tyle, ile można z systemu. Koordynacja, koordynacja i jeszcze raz koordynacja” – zaznaczył. 

Filip Nowak, prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, zapytany o sposób skracania kolejek do lekarzy w publicznej służbie zdrowia, powiedział, że każdy z uczestników ma swoje obowiązki. NFZ ma za zadanie stworzenie odpowiednich bodźców finansowych, które zachęcą podmioty medyczne do skracania czasu oczekiwania na wizyty u lekarza. Zwrócił też uwagę na tzw. puste przebiegi, czyli kiedy pacjenci nie pojawiają się na umówione wizyty wcześniej.

Filip Nowak, prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, wyjaśnił, że wszyscy uczestnicy procesu mają swoje role do spełnienia. NFZ ma obowiązek stworzenia systemu finansowych zachęt, które zmotywują podmioty medyczne do skrócenia czasu oczekiwania na wizyty u lekarzy. Uwypuklił także problem tzw. pustych przebiegów, gdy pacjenci nie pojawiają się na umówionych wizytach.

„Karanie jest ostatecznością. Bardziej chodzi o to, żeby uświadamia, czym to się kończy. My jesteśmy od tego, żeby, po pierwsze, zapytać pacjentów, czy mogą skorzystać z wizyty w terminie, który jest wyznaczony. W kolejkach, które są ewidencjonowane na PESEL około cztery dni przed terminem przypominamy o tej wizycie. Ale także placówki medyczne muszą zaangażować się w to, żeby dodzwonić się do pacjenta albo wysłać SMS z pytaniem, czy skorzysta z tej wizyty i uzyskać informację zwrotną. Żeby ją uzyskać, trzeba być otwartym na kontakt od pacjenta” – powiedział prezes Nowak. Dodał, że nie ma skrócenia kolejek do lekarzy bez restrukturyzacji szpitalnictwa, które nie może polegać na zamykaniu placówek, ale na przesunięciu kadry leczniczej do leczenia ambulatoryjnego. 

Według dr Małgorzaty Gałązki-Sobotki, dyrektor Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego, obecne przepisy nie wystarczają w motywowaniu placówek medycznych do zapewniania starannego leczenia. Zaznaczyła, że jest wiele placówek, które podejmują taki wysiłek, ale nie otrzymują one wsparcia. Podkreśliła zalety systemu holenderskiego, brytyjskiego czy duńskiego, polegającego na wypłacaniu wynagrodzeń zależnych od jakości, efektu i rezultatu leczniczego.

„Dzisiaj w Polsce ten efekt >>dowożą<< do systemu opieki zdrowotnej ci, którzy są ambitni, a chodzi o to, aby dostrzec tych, którzy potrzebują wsparcia, by mogli wejść na drogę doskonalenia jakości leczenia” – powiedziała dr Gałązka-Sobotka. 

Pani minister podkreśliła, że regulacja jest przede wszystkim po to, aby chronić interesy ubezpieczonych. Wyraziła również pragnienie, aby motywować te podmioty, które prowadzą działalność leczniczą za pomocą środków publicznych, aby zapewnić jak najlepszą opiekę.

Dodała także, że jednym z najważniejszych zadań regulatora jest zapewnienie, że ubezpieczeni będą mieli dostęp do wysokiej jakości opieki medycznej. Pani minister zaznaczyła, że regulacja powinna również motywować podmioty do wzrostu jakości usług leczniczych oraz umożliwiać bardziej efektywne wykorzystywanie środków publicznych.

Klaudia Rogowska, dyrektor Górnośląskiego Centrum Medycznego im. prof. Leszka Gieca Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, wyraziła przekonanie, że wszelkie zmiany, które przyczyniają się do zwiększenia wydajności i skuteczności opieki zdrowotnej, są pozytywne.

Podczas dyskusji zastanawiano się, kto jest odpowiedzialny za narastające kolejki do lekarzy, widoczne także w prywatnych ośrodkach. Anna Rulkiewicz, prezeska Grupy LUX MED, zauważyła, że system prywatny i publiczny w służbie zdrowia są nierozerwalnie ze sobą powiązane, gdyż lekarze szkolą się w uczelniach publicznych, a następnie decydują, gdzie będą pracować – w służbie publicznej czy w prywatnej.

„Ale to nie jest tak, że system prywatny nie wydaje pieniędzy na kształcenie. Mamy miejsca rezydenckie, chcemy ich mieć jak najwięcej, dajemy całą naszą infrastrukturę, płacimy za wszystkie studia podyplomowe pielęgniarek, mamy stażystów” – powiedziała prezes Rulkiewicz.

Piotr Bromber, wiceminister zdrowia, przypomniał liczne działania jakie podejmuje resort mające na celu zwiększenie liczby lekarzy w Polsce. Od 2015 roku liczba uczelni wyższych, na których kształcą się przyszli lekarze zwiększyła się z 15 do 24. Ministerstwo wydało również prawie 4800 decyzji zezwalających na pracę w zawodzie lekarzom i 1500 pielęgniarkom z Białorusi i Ukrainy. Ponadto wprowadzony został specjalny kredyt na studia medyczne, z którego skorzystało już 1800 osób.

Ministerstwo oferuje także szereg udogodnień dla lekarzy i pielęgniarek, w tym m.in. dopłaty do wyposażenia gabinetu, specjalne kursy i szkolenia oraz możliwość zakupu specjalistycznego sprzętu medycznego. Wszystkie te działania mają na celu poprawę jakości świadczonych usług medycznych w Polsce.

„Niedawno publikowany był raport, w którym wśród najbardziej atrakcyjnych finansowo zawodów znalazł się zawód pielęgniarki i położnej” – podkreślił wiceminister.

Andrzej Jaworski, prezes PZU Zdrowie podkreślił, że według jego oceny, kolejki do lekarzy specjalistów to problem głównie tych placówek, które posiadają własny status prywatny, a jednocześnie są nastawione na współpracę z Narodowym Funduszem Zdrowia.

Zdaniem prezesa PZU Zdrowie, Andrzeja Jaworskiego, kwestia kolejek do lekarzy specjalistów dotyka przede wszystkim placówek prywatnych, jednocześnie kontraktujących z Narodowym Funduszem Zdrowia.

„Za kolejki odpowiada prywatna firma, która ma tak podpisane kontrakty i tylu pacjentów przyjmuje, że później nie może sobie z tym poradzić. Jest problem, który polega na tym, że w niektórych powiatach są tylko prywatne POZ-ty lub jednostki specjalistyczne” – powiedział Jaworski. 

Prezes Jaworski zaznaczył, że PZU Zdrowie włączyło się w projekt profilaktyki zdrowia i zdrowego stylu życia „Zdrowe Życie”. Dzięki temu w ciągu zeszłego roku udało się przeprowadzić na terenie całej Polski ponad 35 tys. badań, co wpłynęło pozytywnie na poziom dbałości o zdrowie obywateli.

Prezes Jaworski wyraził swoje uznanie dla realizacji projektu „Zdrowe Życie”. W ramach tego inicjatywy udało się w zeszłym roku przeprowadzić ponad 35 tys. badań profilaktycznych na terenie całego kraju. Jest to znaczący wkład w poprawę dbałości o zdrowie Polaków.

„Można było zrobić ich dużo więcej. To nie jest do końca tak, że kiedy dajemy możliwość zbadania się, pójścia do specjalisty w najbliższym otoczeniu, w komfortowych warunkach, że to zapotrzebowanie ze strony pacjentów jest” – zaznaczył Andrzej Jaworski.

Adam Szlachta podkreślił, że wynagrodzenie pracownika to tylko narzędzie w rękach świadczeniodawcy i to od niego zależy, jak je wykorzysta. Według prezesa zarządu Centrum Chorób Serca i Układu Krążenia American Heart of Poland S.A., przypisywanie wyższego wynagrodzenia wyższej jakości pracy nie jest skutecznym rozwiązaniem. Zdaniem Adama Szlachty ważniejsze jest stosowanie działań na rzecz polepszenia jakości leczenia natychmiast.

„Niezależnie od tego, że nie ma jeszcze sformalizowanych regulacji, to ja zadam otwarte pytanie – dlaczego nie możemy ich robić?” – pytał prezes Szlachta.


Wiadomości dystrybuowane przez: pap-mediaroom.pl

Exit mobile version