Wiadomości Polska Zdrowie i styl życia Tajemnica bezobjawowego przejścia infekcji SARS-CoV-2
Zdrowie i styl życia

Tajemnica bezobjawowego przejścia infekcji SARS-CoV-2

Naukowcy odkryli, że mutacja genu układu odpornościowego może mieć kluczowe znaczenie dla tych, którzy zostali zarażeni SARS-CoV-2, ale nie pokazali żadnych objawów. Wyniki badania, opublikowanego w najnowszym wydaniu pisma „Natura”, sugerują, że ta mutacja może zwiększyć szansę na bezobjawowe przejście zakażenia.

Niedawne badanie wykazało, że co najmniej 20% zakażonych koronawirusem SARS-CoV-2 nigdy nie odczuwało symptomów. Naukowcy skorzystali w tym celu z danych z bazy dawców szpiku kostnego, której liczba uczestników wynosiła 29 947. Z tej grupy, 1 428 osób otrzymało pozytywny wynik testu na COVID-19, z czego aż 136 nie miało żadnych objawów infekcji w ciągu 15 miesięcy przed pojawieniem się szczepionek.

Doświadczenia prowadzone przez ekspertów z Wielkiej Brytanii, Brazylii, USA i Australii skupiały się na poszukiwaniu łączących osób bezobjawowo zakażonych z odmianami genów HLA, które kodują białka obecne na powierzchni większości komórek.

„Białka wyświetlają fragmenty potencjalnych najeźdźców w układzie odpornościowym, co skłania obrońców układu odpornościowego, zwanych komórkami T, do działania przeciwko nim” – wyjaśniono w artykule.

Ponieważ limfocyty T tych osób nie miały jeszcze kontaktu z SARS-CoV-2, naukowcy wywnioskowali, że ich układ odpornościowy miał naturalną zdolność do rozpoznawania białka „kolca” wirusa i aktywowania limfocytów T do ataku. Aby to potwierdzić, naukowcy przeprowadzili doświadczenia na limfocytach T innych osób, które nie miały tego wariantu.

Naukowcy wykazali, że limfocyty T z grup ochronnych były w stanie rozpoznać i atakować białka „kolca” SARS-CoV-2 bez uprzedniego kontaktu z wirusem. Dowiedli, że ich układ odpornościowy był w stanie wykryć i zneutralizować wirusa, nawet bez wcześniejszego kontaktu z nim. Ponadto, wykazali, że te limfocyty T nadal aktywnie reagowały na białko „kolca” wirusa, gdy zostało im pokazane po raz pierwszy.

Naukowcy zaobserwowali, że limfocyty T z grup ochronnych wykazywały naturalną zdolność do identyfikacji i atakowania białka „kolca” SARS-CoV-2. Potwierdzili to, badając układy odpornościowe innych osób, które nie miały tego wariantu. W trakcie eksperymentu stwierdzili, że limfocyty T były w stanie rozpoznać i zniszczyć wirusa, nawet bez wcześniejszego kontaktu z nim, jak również że nadal aktywnie reagowały, gdy zostały poddane pierwszemu atakowi.

Jill Hollenbach, immunogenetyk z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Francisco, przedstawiła swoje odkrycie w naukowym czasopiśmie. Z jej badań wynika, że zidentyfikowana mutacja genów może wypracować przewagę limfocytom T u osób, które wcześniej miały styczność z sezonowymi koronawirusami, odpowiedzialnymi za przeziębienie.

„A to oznacza, że jeśli mamy taką mutację, to nasz układ odpornościowy może szybko wyśledzić i zniszczyć wirus SARS-CoV-2, zanim oszaleje, próbując bronić się przed patogenem” – podkreśla Jill Hollenbach.

Układ genów HLA jest specyficzny dla każdego człowieka i ma ogromne znaczenie w określaniu zgodności tkankowej. Geny HLA są wykorzystywane do wykrywania chorób autoimmunologicznych, transplantacji, a także do określania stopnia powinowactwa między dwiema osobami.

Układ genów HLA jest jednym z najbardziej złożonych systemów immunologicznych ludzkiego ciała. Jego głównym zadaniem jest odróżnianie ciała własnego od obcego, aby zapobiec atakom wirusów, bakterii i innych ciał obcych. Antygeny HLA wykrywają obce substancje w komórkach i uruchamiają limfocyty T do ataku. Proces ten zabezpiecza organizm przed infekcjami i chorobami.

System HLA jest bardzo ważny dla utrzymania zdrowia danego organizmu. Odpowiedź immunologiczna, którą wywołują antygeny HLA, jest niezbędna do walki z wirusami, bakteriami i innymi ciałami obcymi, które mogą być szkodliwe dla ludzkiego organizmu. Poprzez określenie i rozpoznanie antygenów HLA, jesteśmy w stanie odróżnić ciało własne od obcego i odpowiednio reagować w celu ochrony naszego zdrowia.

Antygeny HLA są bardzo unikalne dla każdej osoby i są wykorzystywane do identyfikacji i oceny zgodności tkankowej, wykrywania chorób autoimmunologicznych i określania stopnia powinowactwa pomiędzy dwoma osobami. System HLA jest niezbędny w zapewnieniu prawidłowego funkcjonowania mechanizmów obronnych organizmu i umożliwia odróżnienie ciała własnego od obcego.

Jest to ważny system ochronny człowieka, który odgrywa kluczową rolę w obronie przed infekcjami i chorobami. Dzięki swojej wyjątkowej specyfice, antygeny HLA pozwalają na identyfikację i ocenę zgodności tkankowej oraz wykrywania chorób autoimmunologicznych.

„Na przykład HLA jest związany z szybkim postępem i kontrolą miana wirusa ludzkiego wirusa niedoboru odporności (HIV), wirusowego zapalenia wątroby typu B, wirusowego zapalenia wątroby typu C i innych chorób zakaźnych. Warto zauważyć, że allele HLA klasy I i klasy II są również związane z ciężkim ostrym zespołem oddechowym wywołanym przez SARS-CoV” – napisali naukowcy w dokumencie.

Naukowcy wskazują, że zmienność HLA może mieć znaczenie w związku z wieloma chorobami, w tym infekcjami wirusowymi. Według badań, posiadanie określonego wariantu genu HLA-B*46:01 może oznaczać, że antygen będzie słabo wiązał się z białkami SARS-CoV-2, co sugeruje, że osoby z tym genem są bardziej narażone na chorobę. Z kolei wariant genu HLA-B*15:03 jest uważany za ochronny, ponieważ wskazuje limfocytom T, że białka SARS-CoV-2 są trudne do zmutowania, dzięki czemu mają one skuteczniejszy mechanizm obronny.

Niedawno udowodniono, że warianty HLA mogą być również związane ze skutecznością szczepionki przeciwko COVID-19. Wszystko to wskazuje na to, że zmienność HLA ma istotny wpływ na to, jak organizm reaguje na wirusa.

W celu poprawy zdrowia publicznego, konieczne jest, aby naukowcy dalszymi badaniami wykazali, w jaki sposób warianty HLA wpływają na zdrowie człowieka. Konieczne są również dalsze badania w celu zrozumienia, w jaki sposób zmienność HLA wpływa na skuteczność szczepionek.

Badania wykazały, że istnieje związek między bezobjawową infekcją a wariantem genu HLA-B*15:01. Osoby będące nosicielami dwóch kopii HLA-B*15:01 rzadziej wykazywały objawy choroby, w porównaniu do osób posiadających inne genotypy. Okazało się, że aż 20% osób, które nie wykazywały objawów choroby posiadało HLA-B*15:01, natomiast wśród pacjentów zgłaszających objawy odsetek ten wynosił 9%.

Chociaż wcześniejsze badania nie wykazały wyraźnych powiązań między genami HLA a infekcją, to naukowcy zaznaczyli, że były one przeprowadzane na stosunkowo niewielkich grupach pacjentów. Natomiast większe badania, obejmujące dane z całego genomu, skupiły się głównie na pacjentach hospitalizowanych z ciężkim przebiegiem choroby. Te nowe badania dostarczają istotnych informacji na temat związku pomiędzy genami HLA a infekcją.


Wiadomość pochodzi z serwisu: pap-mediaroom.pl

Exit mobile version