Wiadomości Polska Biznes i finanse Analiza gospodarcza Dawida Pachuckiego: Wpływ listopadowych trendów na sektor ubezpieczeniowy
Biznes i finanse

Analiza gospodarcza Dawida Pachuckiego: Wpływ listopadowych trendów na sektor ubezpieczeniowy

Chociaż ostatnie dni przynoszą wiele obaw i negatywnych komentarzy dotyczących finanse publiczne w Polsce i założeń przyjętych na potrzeby przyszłorocznego budżetu, warto pozostać obiektywnym i przeanalizować rzeczywistą sytuację na podstawie dostępnych informacji.

Krytycy sądzą, że najbardziej realistyczny scenariusz dla Polski w kontekście jej rozwoju gospodarczego w tym i przyszłym roku, zgodnie z aktualnymi prognozami instytucji międzynarodowych, zakłada zero wzrostu PKB w tym roku i 2,0% wzrost w roku przyszłym. Jednakże ostatnie prognozy Komisji Europejskiej, Banku Światowego oraz Międzynarodowego Funduszu Walutowego wskazują na różnicę w skumulowanej zmianie PKB w latach 2023-2024, która wynosi co najmniej 1 punkt procentowy. Te prognozy przewidują wzrost PKB w Polsce w tym roku od 0,5% do 0,7%, a w przyszłym roku od 2,3% do 2,7%. Co więcej, wyższy PKB oznacza wyższą bazę do gromadzenia dochodów budżetowych, co może mieć istotny wpływ na wynik sektora finansów publicznych.

Wskazując na pozytywne aspekty rozwoju gospodarczego Polski, należy wymienić zarówno wzrost sprzedaży detalicznej i produkcji sprzedanej, obserwowany w czwartym kwartale tego roku, jak i oczekiwany przyrost dochodów sektora publicznego w 2024 r. Obecna sytuacja rynkowa w Polsce sprzyja temu wzrostowi, w szczególności poprzez szybko postępującą dezinflację i bardzo dobrą sytuację na rynku pracy. Oczekiwana poprawa sytuacji w otoczeniu gospodarczym Europy także ma wpływ na wzrost gospodarczy Polski. Według prognoz MFW, wzrost PKB krajów strefy euro w przyszłym roku wyniesie 1,2%, wobec 0,7% w 2023 r., zaś realna konsumpcja gospodarstw domowych Eurozony przyspieszy z 0,7 do 1,6%. To wszystko ma pozytywny wpływ na wzrost gospodarczy w Polsce, zważywszy na to, że Strefa euro jest naszym największym partnerem handlowym.

Odnotowując powyższe szacunki, trudno nie zauważyć, że deficyt sektora finansów publicznych na przyszły rok może być niższy niż w latach 2009-2015. Wskazuje na to bardzo pesymistyczny scenariusz makroekonomiczny, który przewiduje deficyt na poziomie 277 mld zł, co stanowi 4,5% PKB. Oczywiście, z uwagi na wzrost wydatków na zbrojenia w wysokości ok. 2% PKB, liczba ta może być jeszcze wyższa. Jednakże, bez tego czynnika jest ona wyraźnie niższa od średnich w poprzednich latach. Co więcej, wysoki poziom deficytu nie oznacza automatycznie wzrostu długu do PKB. Według najnowszej strategii zarządzania długiem, w przyszłym roku ma on wynosić 53,9%, co jest jednym z najniższych w całej Unii Europejskiej.

Polska w 2015 r. przeszła konsolidację OFE, co przełożyło się na wysoki wskaźnik długu publicznego w stosunku do PKB, wynoszący 51,3%. Na szczęście, w międzyczasie kraj ten nie musiał zmagać się z największymi od drugiej wojny światowej wyzwaniami, takimi jak pandemia Covid-19 czy konflikt na Ukrainie.


Na podstawie aktualności z serwisu: pap-mediaroom.pl

Exit mobile version