Wiadomości Polska Nauka i technologie Alarmujące skutki sezonu grzewczego: normy jakości powietrza przekroczone nawet o 2000%!
Nauka i technologie

Alarmujące skutki sezonu grzewczego: normy jakości powietrza przekroczone nawet o 2000%!

Listopad to miesiąc, kiedy w wielu polskich miastach powietrze staje się szare i mocno zanieczyszczone. Pewne chłodniejsze dni sprawiły, że w niektórych miejscowościach poziom pyłów zawieszonych przekroczył kilkaset procent normy. Szczególnie ciężką karę za to ponoszą dzieci, jak pokazuje nowa animacja o chłopcu „chorym na smog”.

„Nasz kraj pozostaje jednym z najbardziej zanieczyszczonym w Unii Europejskiej, a sytuację dodatkowo pogorszyła zeszłoroczna decyzja rządu o zawieszeniu norm jakości węgla oraz dopuszczeniu do spalania w domach węgla brunatnego” – wskazuje dyrektorka HEAL Polska Weronika Michalak.

Niestety, nadal w wielu miejscach w Polsce palenie węglem jest najtańszym i najłatwiejszym sposobem ogrzewania pomieszczeń, co skutkuje zanieczyszczeniem powietrza i ma bezpośredni wpływ na zdrowie ludzi.

Działania na rzecz poprawy jakości powietrza są niezbędne. Należy wprowadzić wymagania dotyczące minimalnego współczynnika emisyjności dla instalacji grzewczych, a także wspierać finansowo osoby, które decydują się na wymianę swojej instalacji grzewczej na wersję bardziej ekologiczną.

By zapewnić Polakom dobre jakościowo powietrze, konieczne jest podjęcie szybkich i skutecznych działań na rzecz ograniczenia emisji szkodliwych zanieczyszczeń ze starych instalacji grzewczych. Rząd powinien inwestować w odnawialne źródła energii, wspierać finansowo modernizację instalacji grzewczych i edukować społeczeństwo w kwestii korzyści płynących z korzystania z ekologicznych źródeł energii.

Polska potrzebuje skutecznych systemów wsparcia, aby zapewnić, że mieszkańcy będą mogli korzystać z ekologicznych i bezpiecznych metod ogrzewania swoich domów, które przy jednoczesnym zmniejszeniu zanieczyszczeń powietrza przyniosą wymierne korzyści w zakresie zdrowia publicznego.

Konieczne jest wprowadzenie skutecznych rozwiązań, które sprawią, że Polacy będą mogli cieszyć się czystym powietrzem bez obaw o zdrowie. Jednym z kluczowych sposobów, by to osiągnąć, jest wymiana starych i nieekologicznych instalacji grzewczych na nowoczesne, niskoemisyjne systemy ogrzewania oparte na odnawialnych źródłach energii.

Dostęp do czystego powietrza jest prawem każdej osoby. Przyjęcie skutecznych działań, które zapewnią polskim mieszkańcom dostęp do wysokiej jakości powietrza, jest konieczne, by zapewnić im zdrowie i dobre samopoczucie.

„Rząd przedłużył zawieszenie norm jakości węgla do końca bieżącego roku, czyli co najmniej do połowy sezonu grzewczego. Niestety niektóre samorządy próbują także osłabiać zapisy uchwał antysmogowych. A należy pamiętać, że każdy sezon grzewczy w naszym kraju skutkuje milionami chorób oraz tysiącami przedwczesnych zgonów z powodu smogu. Dopóki nie przestaniemy ogrzewać naszych domów węglem i innymi paliwami stałymi, dopóty my i nasze dzieci będziemy chorować z powodu smogu, a całe społeczeństwo ponosić koszty leczenia czy nieobecności w pracy” – dodaje Weronika Michalak.

Smog ma ogromny wpływ na nasze zdrowie – prowadzi do licznych chorób przewlekłych, a w Polsce skutkuje aż 45 tysiącami zgonów w skali roku. Już jeden dzień oddychania zanieczyszczonym powietrzem może skutkować bólem głowy, problemami z oddychaniem i koncentracją, a nawet zaburzenia pracy serca. Dzieci są najbardziej narażone na te negatywne skutki – ich organizmy nie są wystarczająco chronione przed szkodliwymi substancjami.

Choroby związane z zanieczyszczeniami powietrza są groźne dla naszego zdrowia i życia – prowadzą do ponad 45 tysięcy zgonów rocznie w Polsce. Niestety nawet jeden dzień oddychania smogiem może mieć daleko idące skutki dla naszego zdrowia – bóle głowy, trudności z oddychaniem i koncentracją, czy nawet zaburzenia pracy serca. Szczególnie dotkliwe są tego konsekwencje dla dzieci, ich organizmy nie są w stanie poradzić sobie z nadmiarem szkodliwych substancji.

Maciek, 11-letni chłopiec z Warszawy, był z pozoru wyjątkowo podobny do swoich rówieśników – lubił grać w piłkę i spędzać czas z przyjaciółmi. Niemniej jednak, nierównomiernie często cierpiał na nawracające infekcje, szczególnie zimą, przez co wywoływało to u jego rodziców obawę. Po wielu badaniach nie udało się ustalić, co dolega chłopcu aż do momentu, gdy jego bliscy zwrócili uwagę na zanieczyszczenie powietrza. Dzięki temu udało się postawić właściwą diagnozę – nadreaktywność oskrzeli. Historia Maćka została opowiedziana w niedawno wyemitowanej animacji, która przypomina, jak wiele dzieci choruje wskutek smogu, a jednocześnie jak ciężko jest ustalić właściwą diagnozę.

Historia Maćka jest znana wielu rodzicom w całej Polsce. „Smog jest tak silny, że nawet wyjście na balkon staje się niemożliwe. Wiemy, że nie jest to zwykły dym, a składająca się z toksycznych substancji mieszanka, zagrażająca zdrowiu dzieci. Dlatego wielu z nas staramy się unikać tego zanieczyszczenia i przez większość czasu pozostajemy w domu” – mówi Grzegorz Dzięgielewski z ruchu Rodzice dla Klimatu, mieszkający na przedmieściach Warszawy.

Lekarze od lat zwracają uwagę na skutki smogu i wykazują, że jego główną przyczyną jest spalanie węgla. Wskazują one także na konieczność zmiany dotychczasowych nawyków, aby zmniejszyć zanieczyszczenia w atmosferze i poprawić stan zdrowia mieszkańców.

„Konieczna jest zmiana mentalności i sposobu myślenia o węglu. To jest trochę tak jak z paleniem papierosów – dziś każdy wie, że jest ono szkodliwe. Jednak dojście do tego etapu zajęło sporo czasu. Myślę, że podobnie będzie w przypadku węgla – musimy dokonać dużych zmian w mentalności i rozpocząć skuteczną edukację w bardzo wielu kręgach – od środowisk medycznych po grupy decydentów” – wskazywał podczas ubiegłego sezonu grzewczego pulmonolog dr hab. n. med. Tadeusz Zielonka.


Źródło informacji: pap-mediaroom.pl

Exit mobile version