Zdrowie i styl życia

Udzielaj pierwszej pomocy przy demencji – jak zapobiegać jej pogłębianiu się

Każde 3 sekundy na świecie ktoś zapada na demencję. W Polsce aż co piąty mieszkaniec cierpi na zaburzenia pamięci, a jedna na 10 osób powyżej 65. roku życia zachoruje na chorobę Alzheimera lub inną chorobę otępienną. Eksperci zachęcają jednak do skorzystania z pomocy, ponieważ im szybciej zostanie rozpoczęte leczenie, tym większe szanse na powodzenie. Z tego powodu w Warszawie odbyła się konferencja z okazji otwarcia Centrum Leczenia Zaburzeń Pamięci Affidea.

„Nie wiedziałam, że mama jest chora. Myślałam, że jest na mnie zła, nie lubi mnie, że ma depresję po tragicznej śmierci brata. Nie rozumiałam jej zachowań. Stała się podejrzliwa i nieufna. Z perspektywy czasu żałuję, że oburzyłam się na sąsiadów, gdy zwrócili mi uwagę, że z mamą coś złego się dzieje. Z tej choroby trzeba zdjąć odium wstydu – mówi obecna na konferencji Katarzyna Rutkowska-Bernacka, która opiekuje się mamą cierpiącą na chorobę Alzhaimera. – Przestała wiedzieć, jak włączyć pralkę, zapomniała, jak włącza się komputer. Mama, polonistka dużo czytająca, miała otwartą książkę wciąż na tej samej stronie… To powinno mnie zaniepokoić. Ale dopiero gdy w październiku wyszła z domu w koszuli nocnej, zrozumiałam, że jest dla siebie niebezpieczna. Niedawno znalazłam karteczki, gdzie zapisywała, co o której godzinie każdego dnia powinna zrobić” – opowiada.

„My, opiekunowie osób chorych, potrzebujemy konkretnego przewodnika w POZ, który powie nam, co nam się należy. Dopiero teraz, po czterech latach zajmowania się mamą, mam pielęgniarkę do pomocy. Nie wiedziałam, że mam do tego prawo, ktoś nas o tym od razu powinien informować” – podkreśla córka chorej.

„Moja wolność to Internet. Alzheimer bliskiej osoby to nie koniec świata, to zmiana sytuacji. Jeśli będziemy wiedzieć na początku, gdzie pukać po pomoc, będzie wszystkim łatwiej. Pokochałam mamę na nowo. Jestem pewna, że na poziomie emocjonalnym mamy więź” – dodaje Katarzyna Rutkowska-Bernacka.

„Otępienie dotyka nie tylko pacjenta, ale całą jego rodzinę. Chory wymaga opieki często przez całą dobę, czemu towarzyszy przewlekły stres i wyczerpanie opiekuna. W miarę postępu choroby pacjent jest coraz mniej samodzielny i coraz bardziej bezkrytyczny do swoich zaburzonych zachowań. Staje się coraz silniej zależny od opiekuna. Bez czynnego udziału opiekuna nie można skutecznie prowadzić długoterminowej terapii” – czytamy na stronie Polskiego Towarzystwa Alzheimerowskiego.

1. Prof. Maria Barcikowska wspomina również o Stowarzyszeniu Opiekunów Osób Chorych na Alzheimera, które zostało powołane w 1993 roku. To właśnie tam opiekunowie mogą uzyskać potrzebne informacje i wsparcie, których często lekarzom brak czasu, by poświęcić opiekunom choćby pół godziny na rozmowę.

2. Z uwagi na kolejki do specjalistów, czas oczekiwania na diagnozę może być bardzo długi – zależy to od rejonu. Eksperci zalecają utworzenie multidyscyplinarnych centrów diagnostycznych, które skróciłyby czas postawienia diagnozy.

3. Nadmierne obciążenie opiekunów, którym brakuje czasu dla siebie, jest bardzo istotnym tematem. Nie można zapominać, że zdrowie psychiczne i fizyczne jest podstawą dla dobrego opiekowania się chorymi.

4. Weryfikacja informacji na temat wsparcia dostępnego dla opiekunów jest kluczowa. Należy zasięgać porad i wskazówek od ekspertów oraz innych osób, które przechodziły przez podobne trudne sytuacje.

5. Ponadto, opiekunowie muszą pamiętać, że mają prawo do własnych potrzeb i powinni starać się znaleźć czas na relaks i odpoczynek. Niezależnie od wszystkich obowiązków, jest to bardzo ważne dla utrzymania zdrowia.

6. Powinniśmy pamiętać, że opiekunowie osób chorych na Alzheimera są wyjątkowi i wymagają szczególnej troski i wsparcia. Wszyscy powinniśmy mieć zaimponowanie na ich bezinteresowność i wytrwałość w działaniu.

Ludzie chorzy na Alzheimera często skrywają objawy choroby. Uważają, że są jeszcze w pełni sprawni, dlatego nie zgłaszają się na wizytę do specjalisty. Prof. Barcikowska mówi, że 75 proc. rozpoznań tej choroby stawiają lekarze POZ, a tylko 76 tys. wizyt konsultują neurolodzy i psychiatrzy.

W gabinecie prof. Barcikowska wiele osób skarży się na problemy z pamięcią, którymi próbują ukryć objawy choroby Alzheimera. Warto jednak wiedzieć, że tylko doświadczony specjalista może postawić właściwą diagnozę. Dlatego wizyty u lekarzy POZ są istotne, ale nie wystarczające. Konieczne są także wizyty u neurolodzy i psychiatrzy.

Dane z Komputerowej Bazy Danych Narodowego Funduszu Zdrowia wskazują, że w Polsce ok. 600 tysięcy osób cierpi na chorobę Alzheimera. Prof. Jacek Staszewski, zastępca Kierownika Kliniki Neurologii WIM, uważa, że w przypadku tego schorzenia należy wprowadzić koordynatora, tak jak to ma miejsce w przypadku chorób onkologicznych. Ma to na celu zapewnienie odpowiedniego wykorzystania leków podawanych dożylnie.

„Tu widzę ewidentną rolę sytemu opieki zdrowotnej. Jeśli lekarz POZ lekceważy objawy, zalecam, by uprzeć się, że chcemy z chorym pójść do specjalisty. Kłopotem jest stawianie diagnozy >>otępienie<<, bez opisu, jakiego typu to otępienie” – mówi ekspert.

„W Polsce 20 proc. populacji skarży się na zaburzenia pamięci, a 13 proc. ma kogoś bliskiego z chorobą Alzheimera. Szacuje się, że ok. 200 tys. to osoby z nierozpoznaną chorobą Alzheimerem, po udarze albo ze stwardnieniem rozsianym – wylicza prof. Staszewski. – W samej Warszawie żyje 10 tys. nowych chorych z demencją. To olbrzymie wyzwanie dla sytemu opieki zdrowotnej. Problemem jest też to, że w Polsce rozpoznajemy otępienia późno: w fazie umiarkowanej bądź zaawansowanej”.

„Są dostępne proste testy przesiewowe, ale jest dość nikła ich świadomość wśród lekarzy” – uważa prof. Staszewski.

„Najkrócej otępienie można zdefiniować jako obniżenie sprawności intelektualnej wywołane organiczną chorobą mózgu – czytamy na stronie Polskiego Towarzystwa Alzheimerowskiego. Otępienie (ang. dementia) nie jest chorobą, ale zespołem objawów, który obejmuje zaburzenia funkcji poznawczych i objawy pozapoznawcze, czyli zaburzenia zachowania, zaburzenia psychotyczne i zaburzenia nastroju. Do funkcji poznawczych zalicza się: pamięć, myślenie, spostrzeganie, funkcje językowe, funkcje wzrokowo-przestrzenne oraz funkcje wykonawcze”.

Ekspert podkreśla, że seniorzy powinni zgłaszać się do lekarza z opiekunem, gdyż to on może wypowiedzieć się na temat problemów ze zdrowiem i pamięcią. Niestety, zdarza się, że 1/3 starszych pacjentów trafia do lekarza sama.

Chorzy na otępienie często ukrywają objawy swojej dolegliwości, co sprawia, że postawienie diagnozy w Europie trwa średnio 20 miesięcy, a w Polsce – 23 miesiące.

Otępienie to termin polski, synonimem łacińskim jest demencja. Choroba Alzheimera jest najczęstszą przyczyną otępienia u osób starszych i odpowiada za ok. 70 proc. wszystkich zespołów.

Polskie Towarzystwo Alzheimerowskie wymienia inne, rzadziej spotykane typy otępień, takie jak otępienie naczyniopochodne, czołowo-skroniowe, z ciałami Lewy’ego oraz występujące w chorobie Parkinsona.

Aby wcześnie wykryć otępienie i zapobiegać dalszemu postępowi choroby, ważne jest, aby osoby starsze regularnie badały się u lekarza.

Kluczem do sukcesu w walce z otępieniem jest wczesne wykrycie i zrozumienie objawów, dlatego edukacja na temat demencji i szeroko pojętego starzenia się jest tak ważna.

Aby zapewnić osobom starszym możliwość komfortowego życia z otępieniem, ważne jest, aby rodziny i opiekunowie zapewnili im wsparcie i opiekę.

Otępienie jest jednym z największych problemów zdrowotnych wśród ludzi starszych. Liczba osób powyżej 65 lat na całym świecie przekroczyła już 600 mln, a zgodnie z prognozami, do 2040 roku liczba chorych z otępieniem może wzrosnąć do 80 mln. Choroba Alzheimera dotyka 5-7% osób po 65. roku życia, ale jej rozpowszechnienie zwiększa się dwukrotnie co 5 lat.

„Obecnie mamy do czynienia z nadrozpoznawalnością choroby Alzheimera – uważa prof. Barcikowska. – Podstawowym czynnikiem ryzyka jest wiek. Zapadają na tę chorobę także ludzie młodsi w wieku 50-60 lat, ale stanowią niewielki odsetek chorych. Najwięcej osób ma łagodne zaburzenia poznawcze. W 2011 r. ukazały się przełomowe badania, które potwierdziły, że choroba ta długo nie daje objawów. Wczesne rozpoznanie schorzenia opiera się o biomarkery i obrazowanie. Dzięki biomarkerom nawet 25 lat wcześniej można rozpoznać schorzenie, a im wcześniej, tym leczenie skuteczniejsze” – mówi ekspertka.

Pierwszym krokiem do wczesnego rozpoznania choroby Alzheimera jest uważne obserwowanie zachowania i dolegliwości, jakie dotyczą seniora. Następnie należy zgłosić się do lekarza i wykonać odpowiednie badania. Ważne jest, aby wcześnie włączyć w leczenie terapeutę, który pomoże osobie chorej w radzeniu sobie z chorobą.

Prawidłowe rozpoznanie choroby Alzheimera może być kluczowe dla zapewnienia pacjentowi i jego rodzinie wsparcia i pomocy. Wczesne wykrycie pozwala na wdrożenie odpowiednich środków leczenia, aby ograniczyć skutki narastających uszkodzeń mózgu. Współczesna medycyna oferuje szeroki wybór terapii, w tym m.in. leki redukujące poziom amyloidu, zajęcia terapeutyczne, artystyczne oraz grupowe, a także interakcje z innymi.

Nadzór lekarski, wspieranie osób chorych i ich rodzin oraz wczesne wykrycie i leczenie choroby Alzheimera są niezbędne, aby zapewnić chorym jak najlepszą jakość życia. Dobrze jest wiedzieć, że istnieją skuteczne terapie, które mogą złagodzić objawy i pomóc w radzeniu sobie z chorobą. Wsparcie i współczucie wokół osób chorych są niezbędne, aby pomóc im w procesie leczenia.

Należy zachęcać do aktywności fizycznej, zdrowego odżywiania się i dbania o własne zainteresowania, aby profilaktycznie zahamować występowanie zespołów otępiennych. Podejmowanie regularnych ćwiczeń fizycznych, dostosowana do preferencji diety, a także rozwijanie zainteresowań i pasji, mogą sprawić, że znacznie zmniejszy się ryzyko tej choroby.

Prof. Jacek Staszewski twierdzi, że wszelkie środki zaradcze, czy to prewencyjne, czy lecznicze, powinny być dostępne dla każdego w odpowiednim czasie.

Osoby biorące udział w konferencji podkreśliły, że dostęp do profesjonalnych konsultacji z neuropsychologiem jest niezbędny do skutecznego wykrywania i leczenia chorób neurologicznych. W związku z tym wymagana jest współpraca wielu dziedzin medycyny: neuroradiologii, neurologii i neuropsychologii.

„Dobre poprowadzenie pacjenta w klinice wielospecjalistycznej to zysk dla państwa. W Kanadzie oszacowano, że jest to 26 tys. dolarów na rok. Zorganizowanie wielodyscyplinarnej opieki to konieczność i obowiązek względem chorych” – mówi prof. Staszewski.


Na podstawie aktualności z serwisu: pap-mediaroom.pl

Wykorzystujemy pliki cookies.
Polityka Prywatności
Więcej
ROZUMIEM