Polityka i społeczeństwo

Szef Komitetu Regionów: większa rola władz lokalnych i regionalnych może pomóc przywrócić zaufanie do UE

9 maja Unia Europejska świętuje Dzień Europy. W tym roku punktem kulminacyjnym wydarzenia jest sesja w Strasburgu zamykająca Konferencję w sprawie przyszłości Europy.  Wieńczy ona trwający rok proces gromadzenia przez obywateli UE pomysłów na to, jak Unia powinna stawiać czoła wyzwaniom i korzystać z możliwości.

Poniżej publikujemy komentarz w Apostolosa Cicicostasa, szefa Europejskiego Komitetu Regionów – unijnego organu doradczego, w którym zasiadają samorządowcy z 27 państw UE – nadesłany redakcji z okazji Dnia Europy.

Brutalna inwazja na Ukrainę przypomina, że pomimo różnic, 27 państw członkowskich UE jest ściśle związanych zobowiązaniem na rzecz pokoju, wspólnych podstawowych wartości, demokracji i solidarności. Zaufanie społeczne do UE utrzymuje się jednak na niskim poziomie: wyniki niedawnych wyborów prezydenckich we Francji, gdzie skrajna prawica zdobyła 41% głosów, przyjęto raczej z ulgą niż z radością. Dziś, w Dniu Europy, po roku dyskusji prowadzonych w ramach Konferencji w sprawie przyszłości Europy, nadszedł czas, by uczciwie zastanowić się nad tym, jak zreformować funkcjonowanie UE, by była skuteczniejsza, szybciej reagowała na problemy i była bliższa obywatelom, którym służy.

Pandemia i reakcja humanitarna na wojnę w Ukrainie pokazały, że w czasach kryzysu UE zależy od swych regionów, miast i wsi. Odważni burmistrzowie ukraińscy stają ramię w ramię z mieszkańcami swoich miejscowości, podczas gdy polskie, rumuńskie i węgierskie regiony przygraniczne udzielają pomocy i schronienia zdecydowanej większości z ponad 5 mln ukraińskich uchodźców. Miasta i regiony w całej Unii Europejskiej gromadzą i wysyłają do Ukrainy żywność, leki i środki pierwszej pomocy.

Władze lokalne i regionalne UE pomagają milionom ukraińskich uchodźców również w inny sposób, zapewniając im dostęp do rynku pracy, mieszkań, edukacji i innych usług społecznych. UE szybko je wsparła, udostępniając niewykorzystane fundusze UE, by pomóc im sprostać tej nowej sytuacji nadzwyczajnej. Komisja Europejska wykorzystała unijną politykę spójności – fundusze regionalne – do wsparcia regionów przyjmujących uchodźców. Potrzeba spójności – w sensie inwestycji i wartości – nigdy nie była lepiej widoczna.

Wojna w Ukrainie powoduje również poważne zagrożenia dla bezpieczeństwa energetycznego UE i pogłębia ubóstwo energetyczne, które dotyka już ponad 30 mln Europejczyków. Decyzja o dalszym zakupie gazu i ropy naftowej w Rosji w celu utrzymania stabilności okazała się nieskuteczna. W związku z tym, że obywatele, zwłaszcza młodzi, obawiają się kryzysu klimatycznego, powrót do paliw kopalnych nie wchodzi w grę. UE musi przyspieszyć przejście na gospodarkę neutralną pod względem emisji dwutlenku węgla. Władze lokalne i regionalne odgrywają rolę w decentralizacji produkcji energii, pobudzaniu inwestycji w czystą energię i finansowaniu renowacji budynków.

Od ponad dziesięciu lat badania opinii publicznej pokazują, że samorządy lokalne i regionalne są szczeblem sprawowania rządów, który cieszy się największym zaufaniem. Powód jest prosty: władze lokalne są częścią codziennej rzeczywistości, słyszą, jakie są potrzeby i oczekiwania obywateli i reagują na nie. Ponadto demokratycznie wybrani członkowie władz lokalnych i regionalnych wdrażają w terenie 70% przepisów UE. Ta kluczowa rola nie jest jednak odpowiednio odzwierciedlona w procesie stanowienia prawa na szczeblu unijnym.

Nadszedł czas, aby ją wzmocnić za pośrednictwem Europejskiego Komitetu Regionów, który powinien wyjść poza swoją obecną funkcję doradczą w kierunku wiążącej roli w obszarach o wyraźnym wymiarze terytorialnym. Doprowadzi to do lepszego stanowienia prawa i większej legitymacji demokratycznej w UE. Dzięki temu 1,2 mln przywódców lokalnych i regionalnych będzie mogło zniwelować przepaść między UE a jej obywatelami.

Po roku debat w duchu dobrych intencji Konferencja w sprawie przyszłości Europy pokazała, że obywatele domagają się większej przejrzystości, większego włączenia, bardziej zrównoważonego rozwoju i większego bezpieczeństwa. Debaty instytucjonalne odbyły się w Brukseli i Strasburgu, ale proces ten wzmocnił przekonanie, że lokalni i regionalni przywódcy są łącznikiem między obywatelami a rządami krajowymi i Europą. Nadszedł czas, by mówić i działać poza UE i stolicami krajowymi, jeżeli europejska demokracja ma przetrwać. Trzeba umożliwić zabranie głosu sceptykom i tym, którzy czują się pozostawieni samym sobie.

Konferencja w sprawie przyszłości Europy pokazała również, że wiele ulepszeń jest możliwych w ramach obowiązujących traktatów. Na przykład art. 20 TFUE stanowi, że obywatelki i obywatele Unii mają m.in. prawo do „głosowania i kandydowania w wyborach do Parlamentu Europejskiego oraz w wyborach lokalnych w Państwie Członkowskim, w którym mają miejsce zamieszkania, na takich samych warunkach jak obywatele tego Państwa”. Mając na uwadze fakt, że władze regionalne i lokalne wdrażają 70% prawodawstwa europejskiego możemy kształtować sprawy europejskie przy okazji setek wyborów lokalnych i regionalnych. Chociaż prawo to od wielu lat jest zapisane w traktatach, instytucje UE nie zainwestowały w zaufanie obywateli na poziomie lokalnym. Obywatelstwo UE oznacza prawa i obowiązki. Jednym z nich jest głosowanie i kandydowanie w wyborach. W związku z tym to postanowienie traktatowe stanowi wciąż niewykorzystaną szansę i obywatele mogą oczekiwać w tym względzie od UE większego zaangażowania, zwłaszcza w okresie między wyborami na poziomie unijnym. Problem ten trzeba natychmiast rozwiązać, jeżeli nie chcemy, by ekstremiści i populiści nadal rośli w siłę.

W odniesieniu do podstawowych potrzeb, takich jak zdrowie, obronność czy zwiększenie skuteczności procesu decyzyjnego UE, zmiany Traktatu nie powinny być tabu. W związku z tym propozycja Parlamentu Europejskiego dotycząca nowego Konwentu w sprawie przyszłości Europy jest dobrą okazją do urzeczywistnienia tej fundamentalnej zmiany roli władz lokalnych i regionalnych oraz Europejskiego Komitetu Regionów. Natomiast jeżeli Konferencja nie przyniesie żadnych zmian, będzie postrzegana jako kolejna witryna Brukseli, bez wartości dodanej dla obywateli. Musi przynieść działania mające związek z licznymi propozycjami reform, bo w przeciwnym razie będzie postrzegana jako kolejne nic nieznaczące narzędzie propagandowe.

Europa musi się zmienić, stawiając swoje regiony i miasta w centrum zainteresowania. W przeciwnym razie obywatele mogą narzucić jej tę zmianę w wyborach. To jak UE reaguje, chroniąc uchodźców, jak radzi sobie z kryzysem klimatycznym i odbudową gospodarki po pandemii, będzie kształtować poglądy obywatelek i obywateli w 2024 r. Zbliżające się wybory do Parlamentu Europejskiego sprawią, że najbliższe 12 miesięcy będzie miało kluczowe znaczenie dla wzmocnienia wśród ludzi poczucia, że Unia Europejska ma znaczenie dla nich, ich rodzin i życia. Nadszedł czas, aby UE była bliżej swoich obywateli.

kic/

Źródło informacji: Serwis Samorządowy PAP


Źródło wiadomości: pap-mediaroom.pl

Wykorzystujemy pliki cookies.
Polityka Prywatności
Więcej
ROZUMIEM