Biznes i finanse

1,39 proc. PKB na innowacje stawia Polskę w roli europejskiego średniaka

Naukowcy z finansowanego przez Komisję Europejską programu badawczego ESPON dokonali analizy wysokości funduszy przeznaczanych na badania i rozwój, zarówno na poziomie państw członkowskich UE, jak i tworzących je regionów. Wnioski, widoczne również na powyższej mapie, są oczywiste: po ponad trzech dekadach od upadku komunizmu i 18 latach od rozszerzenia Unii, nadal widoczne są znaczące różnice pomiędzy nakładami na innowacje pomiędzy „starymi” a „nowymi” krajami Wspólnoty.

„O potencjale ekonomicznym i intelektualnym Europy świadczy fakt, że na jej obszarze mieszka zaledwie 7 proc. ludności świata, a odpowiada ona za 20 proc. światowych inwestycji w badania naukowe i rozwój. To jednak średnia dla wszystkich państw członkowskich, gdyż na poziomie poszczególnych państw i regionów obserwujemy wyraźne różnice. Innowacyjność Europy – poprzez inwestycje w działy B+R, ilość wydanych patentów, stopień cyfryzacji administracji publicznej – napędzają przede wszystkim kraje >>starej piętnastki<<, ze szczególnym uwzględnieniem Beneluksu, Skandynawii i zachodnich landów Niemiec” – czytamy w opracowaniu ESPON.

Z opublikowanych przez Eurostat danych za 2020 rok wynika, że najwięcej w badania i rozwój zainwestowano w Belgii i Szwecji (3,5 proc. PKB), następnie w Austrii (3,2 proc.) i Niemczech (3,1 proc.). Z drugiej strony, w aż sześciu państwach członkowskich na innowacje przeznaczono mniej niż 1 proc. PKB. Były to: Rumunia, Malta, Łotwa, Cypr, Bułgaria i Słowacja, a wszystkie te kraje dołączyły do Unii Europejskiej w maju 2004 roku lub później. Średnia dla całej Wspólnoty wyniosła 2,3 proc. PKB, czyli około 311 miliardów euro.

Na tle całej Unii Polska wypada przeciętnie, zajmując w 2020 roku 17. pozycję spośród wszystkich 27 państw Wspólnoty. Przeznaczenie 1,39 proc. PKB na innowacje stawia, co prawda, nasz kraj przed Litwą czy Słowacją, ale pozostaje on w tyle za Węgrami (1,6 proc.) i Czechami (2,0 proc.), nie wspominając o największych, zachodnich gospodarkach.

Warto jednak zauważyć, że inwestycje w B+R w Polsce od dziesięciu lat stale rosną – w 2010 roku przeznaczano na nie zaledwie 0,7 proc. PKB. Wśród sektorów najchętniej finansują innowacje prywatni przedsiębiorcy, odpowiadający za 63 proc. całkowitych nakładów (przed uczelniami wyższymi i administracją publiczną). W 2020 roku liczba podmiotów gospodarczych deklarujących finansowanie działalności badawczo-naukowej wyniosła blisko 6,4 tysiąca, podczas gdy w 2010 – niecałe 1,8 tysiąca, co oznacza ponad 3,5-krotny wzrost.

„Na przestrzeni ostatniej dekady wydatki na badania i rozwój wzrosły w 24 państwach członkowskich, ale jedynie w przypadku kilku możemy mówić o imponujących wynikach. Wśród nich wymienić należy Belgię (wzrost o 1,5 proc. w ciągu dekady), Grecję (+ 0,9 proc.), Czechy oraz Polskę (w obu przypadkach + 0,7 proc.). Z kolei intensywność działań badawczo-rozwojowych zmniejszyła się w trzech państwach członkowskich: Finlandii (- 0,8 proc.) Irlandii i Luksemburgu (w obu przypadkach spadek o 0,4 proc.)” – tłumaczą eksperci ESPON.

Jak czytamy w opracowaniu, choć kraje Europy Środkowo-Wschodniej charakteryzują się wciąż niskim poziomem zdolności innowacyjnej, wynikającej wprost z ciężaru wielu dekad pozostawania poza globalnym systemem przepływów gospodarczo-technologicznych, to jednak przystąpienie do UE i wspólnego rynku uwolniły drzemiący w nich potencjał, oparty m.in. na licznej kadrze naukowej, strategicznym położeniu w sercu kontynentu i wysokich aspiracjach typowych dla regionów wcześniej zacofanych. Jako przykład podane zostało województwo podkarpackie – funkcjonująca tam Dolina Lotnicza wykształca swoisty „biegun wzrostu”, będący impulsem rozwojowym dla całej gospodarki.

„Kontynentu nie dzieli już >>Żelazna kurtyna<<, ale skutki jej wieloletniego istnienia Europejczycy z nowych krajów Wspólnoty odczuwają do dziś. Istotne jest, aby zarówno przedsiębiorcy, jak i przedstawiciele szeroko rozumianej władzy (centralnej, samorządowej) mieli świadomość, że to właśnie innowacje stanowią obecnie dźwignię rozwojową globalnej gospodarki, zwłaszcza w okresie jej odbudowy po pandemii COVID-19” – konkludują naukowcy ESPON.

Źródło informacji: PAP MediaRoom

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wykorzystujemy pliki cookies.
Polityka Prywatności
Więcej
ROZUMIEM